Kazimierz Burnat – „Nienaruszalny”

Ten wpis był dotąd czytany 1825 razy!

Ani jednej pionowej macewy
pijane od samotności
słaniają się w przeróżne strony

wtargnąłem
rozdrażnione mrówki
przywierają do żywych nóg
jak dusze do słońca
ciarki –

w niegdysiejszych domach
odwrócone lustra
opróżnione z wody naczynia
otwarte okna
zatrzymane zegary
przez chawrę kadysza

ponadwiekowe drzewa
unerwiły czaszki
zwrócone ku Jerozolimie
erozja wrażliwości wykrusza inskrypcje
żadnej ingerencji bliźnich

król żydowski milczy

strażniczki cieni
powracają do szpar wieczności

mrowienie nie ustaje

Cmentarz żydowski (bejsojlem), sierpień 2011 r.