Kazimierz Burnat -„Namysł”

Ten wpis był dotąd czytany 2169 razy!

I

To było tak dawno
już nie wie co zmyślone
co prawdziwe

wtedy podając ci rękę
(raczej dla zabawy)
nie mogła przewidzieć
co może się zdarzyć
wraz z ciepłem dłoni
poczuła wewnętrzny ból
najdokładniej zapamiętany
z owego wieczoru

odtąd wypatrywanie na niebie
koloru twoich oczu
rozbujało wyobraźnię
w ten sposób
użyczyłeś powierzchowności
jej marzeniom
idealizującym cię dogłębnie
daremnie szuka
u ciebie wad
i powodów do zagniewania

z czasem wszystko tłumaczy
utratą
pasa bezpieczeństwa

II

To było tak dawno

jednym dotknięciem ręki
wszczepiłaś we mnie niepokój
od tego czasu
wszystko co mnie otacza
kojarzy się z tobą
niebo ziemia
ludzie

daremnie szukam wśród nich
choć cząstki ciebie –
zapewne ugrzęzłaś
w innej przestrzeni mentalnej

trzeba jednym dotknięciem ręki
oddać ci pas bezpieczeństwa
jednym dotknięciem
dwu rąk
zamknąć wieko ułudy
a całą winę
wziąć tylko na siebie