Stanisław Luchowski – „Wieczorna modlitwa”

Ten wpis był dotąd czytany 33 razy!

Kiedy słońce nad horyzontem
Dzień ku zachodowi skłania się
Dziękuję Ci Panie słowami prostymi
Za nic więcej, ale za to, że jestem

Karmisz moje płuca, dałeś mi ręce dwie
Zmysłem dotykam własnego istnienia
Czytam szeroką przestrzeń i pytam
Dlaczego ja jestem, a inni nie

Niby nic, bo cóż takiego we mnie jest
By dziękować Ci za siebie i świat
Jutro na nowo zbudzisz wszelkie istnienie
Ktoś się narodzi, ktoś inny z woli Twojej umrze

Dokąd płomień nadziei kołysze się
Spada deszcz i jest umiarkowany wiatr
Tak niewiele do życia potrzeba mi
Ważne, że jestem i wciąż trwam